tesla semi

Tesla semi

Motoryzacja

„Za 10 lat na długich trasach kierowcy ciężarówek nie będą już potrzebni” – takie słowa wypowiedział prawie 2 lata temu Gerhard Nowak, dyrektor biura doradztwa strategicznego Price Waterhouse Coopers (PWC). Miliarder Elon Musk już niedługo popełni pierwszy, bardzo ważny krok w kierunku realizacji tej wizji.

Przyszłość jest elektryczna

Wszystko za sprawą zupełnie nowego modelu w ofercie firmy Tesla. Po rynkowym sukcesie Modelu S i zyskującego na popularności Modelu X, amerykański przedsiębiorca postanowił wziąć się za rynek ciężarówek. Jego głównym narzędziem w walce o klienta ma być ciężarówka przyszłości – Tesla Semi. Co prawda jego dzieło nie będzie jeszcze pojazdem w pełni autonomicznym, ale będzie w stanie wykonać większość czynności za kierowcę. Tesla Semi będzie wyposażona w znany z innych modeli system Enhanced Autopilot, wspomaganie utrzymywania pasa ruchu oraz autonomiczne hamowanie. Całości dopełnia bardzo futurystyczny wygląd ciężarówki, który ma przede wszystkim zapewniać jej bardzo optymalne walory aerodynamiczne. Ponadto maszyna poradzi sobie z niekontrolowanym skrętem naczepy – będzie za to odpowiadał system dbający o dostarczanie odpowiedniego momentu obrotowego do każdego z kół.

(Nie)wymuszone postoje

Tesla Model S ma kluczową przewagę nad konkurencją na rynku aut elektrycznych – zasięg. Jest on zbliżony do aut z silnikami spalinowymi, ponadto w coraz większej ilości krajów można spotkać ładowarki Tesla Spercharger, położone w dużych miastach i przy trasach szybkiego ruchu. Dokładnie tym samym atutem ma przekonywać Tesla Semi, której zasięg robi duże wrażenie: przy pełnym załadunku o wadze 36 ton, ciężarówka ma być w stanie pokonać na w pełni naładowanym akumulatorze 800 kilometrów. Przy trasach mają pojawić się Megachargery, które będą w stanie zwiększyć zasięg ciężarówki o dodatkowe 640 kilometrów w zaledwie pół godziny.

Nie tylko zasięg robi wrażenie, bo godne uwagi są również osiągi Tesli Semi. Rozpędzenie się do 100 km/h zajmuje jej zaledwie 20 sekund, oczywiście z pełnym obciążeniem. W przypadku, gdy ciężarówka jedzie bez naczepy, ten czas spada do zaledwie 5 sekund.

Ekologia kosztuje

Czas na najmniej atrakcyjną informację na temat Tesli Semi – czyli cenę. Najtańsza (a raczej- najmniej droga) jest wersja z mniejszym zasięgiem wynoszącym 480 kilometrów, która ma kosztować 150000 dolarów. Jeżeli chcemy zdecydować się na bardziej praktyczny model z zasięgiem podniesionym do 800 kilometrów, musimy sięgnąć nieco głębiej do portfela – taki luksus kosztuje dodatkowe 30000 dolarów. To jeszcze nie koniec: Tesla Semi jeszcze nie jest w produkcji, jej pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów w 2020 roku. Na razie firma Elona Muska zbiera zamówienia przedpremierowe, które upoważniają do rezerwacji ciężarówki. Taki przywilej oznacza kolejne koszta, konkretnie zaliczkę w wysokości 5000 dolarów. Jeżeli na prawdę nie możecie się doczekać pierwszej w pełni elektrycznej ciężarówki, Tesla oferuje swoim klientom jeszcze jedną opcję: za równowartość 200000 dolarów można stać się posiadaczem egzemplarza z premierowej serii Tesli Semi, która w pierwszej kolejności wyjedzie na drogi.

Artykuł powstał przy współpracy ze sklepem Truck-Expert.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *